W wielu polskich miastach odbędą się dziś wiece przeciwko nienawiści, także w Kętrzynie. To wszystko po tym jak wczoraj podczas finału WOŚP w Gdańsku, ciężko ranny został prezydent tego miasta Paweł Adamowicz. Przyjaciele z samorządów z całego kraju apelują o zakończenie wojny polsko-polskiej.

Nie możemy przechodzić obojętnie obok tego typu barbarzyństwa, tego dnia wszyscy musimy być razem – mówi Ryszard Niedziółka, burmistrz Kętrzyna. – To przecież mógł być każdy z nas” – dodaje

Wiec odbędzie się dziś (poniedziałek, 14 stycznia) o godz. 18.00 przed Miejskim Ratuszem.
Jeśli uważacie, że powinniście dziś z nami być, jeśli chcecie wyrazić gest solidarności z Pawłem Adamowiczem, to niech będzie nas jak najwięcej” – dodaje Niedziółka.

Do szokującego ataku na prezydenta doszło 13 stycznia ok. godziny 20:00 podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Napastnik prawdopodobnie za pomocą plakietki z napisem „Media” bez trudu wtargnął na scenę w trakcie światełka do nieba i kilkakrotnie dźgnął nożem Adamowicza.

Napastnik to Stefan W., 27-letni mieszkaniec Gdańska. Mężczyzna jest dobrze znany organom ścigania. W 2014 roku został skazany za serię napadów na oddziały SKOK i placówkę Credit Agricole. Jak podaje onet.pl mężczyzna przez mikrofon także wykrzykiwał:
„Halo! Halo! Nazywam się Stefan, siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie w to władowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz”.

Joachim Brudziński Minister Spraw Wewnętrznych potwierdza, że napastnik został natychmiast zatrzymany.„Chciałbym powiedzieć, że wolontariusze WOŚP oraz rodzina Pawła Adamowicza nie są sami. Jak każdy Polak, jestem niezwykle wzburzony i poruszony, nie mieści mi się w głowie akt tak brutalny” – dodaje minister.

Prezydent Gdańska przez długi czas był reanimowany na scenie. Następnie został przewieziony do szpitala klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie trafił na salę operacyjną. Na skutek poniesionych obrażeń Adamowicz stracił ogromną ilość krwi, a w sumie przetoczono mu 41 jednostek. Na apel o zbiórkę krwi, chętnie odpowiedzieli mieszkańcy Gdańska.
„Urazy były bardzo ciężkie, poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej” – mówił jeszcze wczoraj lek. med. Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.
Mimo starań lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Zmarł 14 stycznia ok. godz. 13:00. Miał 53 lat.

Tym samym rezygnację z funkcji szefa fundacji WOŚP złożył Jurek Owsiak o czym poinformował na konferencji prasowej zwołanej po śmierci Pawła Adamowicza.