Porażką 17:31 zakończyło się spotkanie II pomorskiej ligi piłki ręcznej pomiędzy MKS MOSiR Kętrzyn i Tytanami Wejherowo. 

Zaczęło się rewelacyjnie. Trzy bramki Dominika Pałasza w ciągu trzech minut i 3:1 dla MKS-u. Potem całkowita posucha bramkowa. 14 minut bramki i mnóstwo błędów w ataku, a każda stracona piłka kończyła się kontrą rywali i łatwym golem. Połowa zakończyła się porażką kętrzynian 7:16. Aż 6 goli w pierwszej połowie rzucił Dominik Pałasz, ale i on nie ustrzegł się prostych błędów w ataku. Drugą połowę rywale rozpoczęli od jeszcze mocniejszego uderzenia i w tempie 4:1 i 5:1 szybko odskoczyli w 42. minucie na 25:9. 10 minut później było już 29:12, ale w końcówce kętrzynianie pokazali kilka ciekawych akcji i doprowadzili do stanu 17:31.

Cezary Tyszka, trener kętrzynian nie starał się nawet po meczu tłumaczyć swoich zawodników.

Zderzyliśmy się z pędzącym pociągiem – skomentował krótko.

Rzeczywiście piłkarze rywali kętrzynian byli lepsi w każdym elemencie gry. Byli szybsi, dokładniejsi, bardziej zdecydowali i skuteczniejsi. Po prostu wygrał dzisiaj w Kętrzynie lepszy zespół.

Kolejne spotkanie kętrzynian już za tydzień. W sobotę, 7 października MKS zagra w Borbnicy.

jz